Teraz czytasz
Halloween Blues

Halloween Blues

Tym, co odróżnia „Halloween Blues” od dziesiątek inkarnacji estetyki noir, jest postać Dany – ponętnej hollywoodzkiej diwy, a prywatnie żony głównego bohatera, inspektora policji. Dana jest kąśliwa, cyniczna i przebojowa, przez co przywodzi na myśl najbardziej wyrafinowane z klasycznych femme fatales. W szczególności Veronicę Lake i Avę Gardner, po których odziedziczyła, odpowiednio, chłód i charakter.

Poznajemy ją, gdy… już nie żyje. Jako duch zaludnia wnętrza, w których została zamordowana. Nie może ich opuścić, a widzi ją tylko mąż. To typowo męska fantazja, z kobietą zamkniętą w złotej klatce, w pełni zależną od swojego mężczyzny i bezsilną wobec jego magnetyzmu. Raz w roku, w Halloween, budząc się w ciele innej kobiety, Dana gna do męża, by odbyć z nim stosunek, choć mogłaby wykorzystać ten czas dowolnie inaczej. Dla niego to sytuacja idealna: ma ją na własność, a sam sypia z kim popadnie – z klientkami, podejrzanymi i świadkami. Kobiety, jakie spotyka na swojej drodze, mają to samo jędrne ciało, seksualny apetyt i uległość kociaka. Dana, choć współdzieli z nimi dwie pierwsze cechy, jest inna: kocica, nie kociak, zdobywczyni, nie zdobycz.

Rozpisane przez Mythica (właśc. Jean-Claude Smit-le-Benedicte) i rozrysowane przez Zbigniewa Kasprzaka wątki kryminalne, jedne lepiej czerpiące z gatunkowych klisz, inne znacznie gorzej, bledną przy scenach z nią. Jej zazdrość i złośliwość, ale też swoboda i zdecydowanie, czynią jej postać złożoną i, co w jej sytuacji zaskakujące, wyemancypowaną. Dana zdaje się wymykać swoim twórcom, stając się manifestacją lęków słabego mężczyzny. Śmierć jest tu próbą poskromienia, bo przecież nie ulega wątpliwości – za życia to ona dyktowała warunki.

„Halloween Blues”, 2003-2009 – polskie wydanie (II): Egmont, 2019

Pokaż komentarze (0)

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany

© 2019 POP GLITCH. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.
Scroll To Top